„Rewolucja w uczeniu” to bestseller, który sprzedał się w 10 milionach egzemplarzy na całym świecie.

Jego autorzy: Gordon Dryden i Jeannette Vos  na 500 stronach swojej książki podają niezliczone przykłady na to jak efektywnie się uczyć, jak zmienia się podejście do edukacji na całym świecie i czego potrzebuje rynek pracy w aspekcie pracowników  i ich nowych kompetencji.

Autorzy odwołują się do wielu znanych naukowców, twórców metod uczenia się oraz innych przykładów z życia, które pokazują, że dawne metody biernego przyswajania wiedzy już się nie sprawdzają. W rozdziale „Poznaj swój zadziwiający  mózg” jest odniesienie do teorii inteligencji wielorakich profesora Howarda Gardnera z Uniwersytetu Harvarda i opis tych inteligencji oraz jak posiadanie dominującego typu wpływa na nasz preferowany sposób uczenia się.(Test możesz zrobić bezpłatnie na naszej stronie i wynik dostaniesz od razu)

Książka jest  ciekawa nie tylko dla dorosłych; jak oni mogą zmienić swój sposób uczenia się, ale także dla rodziców jak uczyć dziecko i na co trzeba zwracać uwagę w jego wychowaniu  od najmłodszych lat. To naprawdę cenne rady, które mogą sprawić, że nauka będzie przyjemniejsza, a efekty długotrwałe.

Dla wszystkich interesujących się edukacją ta pozycja dostarczy, może nie nowej wiedzy na ten temat, ale wiedzy zebranej oraz usystematyzowanej z licznymi przykładami zastosowań w edukacji dzieci, młodzieży i dorosłych , także w firmach.

I na  koniec wskazówka Colina Rose z tej samej książki, jak uczyć się szybciej, trening MASTER.

M – myśl o sukcesie

A – absorbuj informacje

S – szukaj znaczenia

T – trenuj pamięć

E – eksponuj to co umiesz

R – rozmyślaj o tym jak się nauczyłeś

Czas na kolejną część Ciekawych Świata! W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam ciekawostki na temat języka hiszpańskiego.

  • Na początek słowo „Spain”, które zawdzięcza swoje pochodzenie słowu „Ispania", co dosłownie oznacza „Ziemia królików”. Jakieś trzy tysiące lat wstecz na Półwyspie Iberyjskim pojawili się Fenicjanie, którzy na każdym kroku spotykali króliki. Były to króliki, które z Hiszpanii rozprzestrzeniły się na cały świat. Do dziś na terenach Hiszpanii często widzi się te małe ssaki.

  • Inną ciekawostką na temat hiszpańskiego jest to, że Hiszpanie uwielbiają zdrobnienia. Zdrabniają wszystko, co się da, wyrażając w ten sposób swój stosunek do wypowiedzi. Wśród native-speakerów krąży plotka mówiąca o tym, że dopóki osoba ucząca się tego języka nie pozna zasad zdrabniania, jego wymowa nie będzie brzmiała naturalnie i zawsze będzie można ją rozpoznać w tłumie jako obcokrajowca.

 

  • Język hiszpański znajduje się w pierwszej piątce najczęściej używanych języków na świecie. W toku globalizacji poszerzyło się znaczenie tego języka nie tylko w gospodarce, ale także w literaturze, przemyśle filmowym, telewizyjnym i muzyce. W ciągu zaledwie dwóch lat zainteresowanie hiszpańskim wzrosło w Polsce aż o 21%.

Odnosząc się do ostatniej ciekawostki – znaczenie tego języka na świecie coraz bardziej rośnie w siłę. Kto wie, może niedługo hiszpański stanie na równi z angielskim? Dzięki naszemu artykułowi zdajesz sobie sprawę jak szybko rośnie zainteresowanie tym językiem. Nie czekaj, aż inni się o tym dowiedzą i zapisz się na szybki kurs języka hiszpańskiego już dziś!

A może wprost przeciwnie, raczej sądzisz, że plasujesz się gdzieś między szympansem, a średnio rozgarniętą amebą? 😉 W pewnym sensie, obie opcje dotyczą Ciebie…Tylko proszę, nie obrażaj się, absolutnie nie mam zamiaru Cię obrazić Drogi Czytelniku, po prostu odpowiedź nie jest taka prosta…

Cofnijmy się w czasie… Jest rok 1983, młody naukowiec-psycholog Howard Gardner na nowo definiuje pojęcie inteligencji, rozszerza ją poza umiejętności mierzalne za pomocą testów na inteligencję. Gardner podzielił inteligencję na 8 odrębnych bloków, podzielonych na umiejętności społecznie użyteczne i cenione, stąd:

  1. Inteligencja językowa
  2. Inteligencja muzyczna
  3. Inteligencja interpersonalna
  4. Inteligencja intrapersonalna
  5. Inteligencja matematyczno-logiczna
  6. Inteligencja przestrzenna
  7. Inteligencja cielesno-kinestetyczna
  8. Inteligencja przyrodnicza

Każda z nich obejmuje zdolności i umiejętność, które definiują nas i, co najważniejsze, każdy z nas posiada każdy z powyższych typów bardziej lub mniej rozwinięty, a wiedza o tym, który z nich dominuje może nam pomóc w życiu codziennym, pracy i nauce!

Jeśli nie wiesz, która inteligencja dominuje u Ciebie, zapraszamy na naszą stronę, gdzie dowiesz się wszystkiego wypełniając krótki test!

Znajomość języka obcego (i kultury danego kraju), oprócz zalet tak oczywistych, jak dostęp do tekstów w innym razie dla nas nieosiągalnych, pozwala cieszyć się humorem często odmiennym od naszego. Oczywiście można się upierać, że przecież są tłumaczenia i nawet nie znając, dajmy na to, języka angielskiego, znajdą się tacy, którzy „przerzucą” dany żart na bardziej nasz. Tyle że to nie zawsze takie proste, a nierzadko zwyczajnie nie ma się z czego śmiać.

Istnieje wiele różnych teorii, które starają się opisać zasady funkcjonowania żartów, a także rozwikłać sekret tego, po co w ogóle suszymy zęby (nawet Freud dodał swoje trzy grosze na ten temat i, a jakże, jego zdaniem śmiejemy się, co by upuścić trochę napięcia – musowo seksualnego). Jedna z teorii czysto lingwistycznych – General Theory of Verbal Humour opracowana przez Viktora Raskina i Salvatore Attardo – sugeruje, ze efekt humorystyczny wynika z zestawienia przeciwko sobie dwóch lub więcej tak zwanych skryptów, czyli połączenia najróżniejszych informacji, które budują dane sytuacje. Rzecz zadziewa się na przestrzeni puenty, kiedy to na niczego nie spodziewającego się odbiorcę żartu spada olśnienie. Teoria przedstawia całą hierarchię najróżniejszych elementów i usiłuje określić, które z nich są absolutnie kluczowe dla uzyskania efektu humorystycznego. Wśród nich jest język, meta wiedza na temat przedstawionych sytuacji (np. aspekt kulturowy), strategia narracji itd. 

Dowcip polega na tym (you see what I did there), że bardzo często poszczególne elementy całkowicie rozmijają się w tłumaczeniu i tym sposobem, oglądając film albo czytając książkę pojawia się wrażenie, ze coś powinno być śmieszne, ale jakoś nie jest. Oczywiście czasem po prostu żart jest kiepski i nie działa nawet w języku źródłowym – nie od dziś wiadomo, że słabych dowcipów nie brakuje. Dość często jednak w tłumaczeniu żart zwyczajnie traci (dużo rzadziej zyskuje, choć i tak się zdarza). Absolutnym szczytem absurdu w tym względzie są przypisy tłumaczy pt. „nieprzetłumaczalna gra słów”. Jeśli żartu nie łapiemy i ktoś nam go łopatologicznie wyjaśnia, rzecz przestaje być śmieszna z założenia. Zaczyna być za to frustrująca.

I cóż z tym fantem począć? Najlepiej uczyć się języka, a żarty są w tym względzie pierwszorzędnym materiałem źródłowym! Zwykle dowcipy nie są długie, a do tego pojawia się dodatkowy impuls, który popycha nas do przodu, bo przecież chcemy dobrnąć do końca i zobaczyć, czy dowcip jest dobry. Daje to niemało satysfakcji, a podobno pozwala też upuścić trochę napięcia. Nie śmiem dyskutować w kwestii napięcia, ale dobrze jest porechotać od czasu do czasu, a rechotanie z żartów w języku obcym jest do tego podszyte dumą, że nie jesteśmy tym jednym gościem na imprezie, któremu żarty trzeba objaśniać. Innym pomysłem jest włączenie sobie swojego ulubionego serialu komediowego z napisami w języku, którego się uczymy. Może nie od razu będzie z czego boki zrywać, ale z czasem zaczniemy w dość naturalny sposób odkodowywać poszczególne żarty, szczególnie że dodatkowe bodźce w postaci audio i wideo mocno w tym względzie pomagają. Kto wie, może się nagle okazać, że dany serial czy film – odarty z lektora i kiepskiego przekładu – jest śmieszniejszy, niż początkowo przypuszczaliśmy.

 

Z okazji dnia dziecka wiele programów telewizyjnych zasypywało nas reportażami pt: „Jakimi dziećmi były dzisiejsze gwiazdy”. A Wy? Pamiętacie swoje dziecięce wzloty i upadki? Szczerze mówiąc, ja osobiście nie chciałabym wrócić do lat nauki w szkole. Do dziś kiedy widzę studentów w okolicach sesji biegnących z wymęczonym stosem kartek, przypominają mi się wszystkie zarwane noce. Absolutnie to uczucie nie jest przyjemne.

Żyjemy w czasach, w których priorytetem jest ułatwianie sobie życia, więc i w tej dziedzinie znalazł się sposób na osiągnięcie sukcesu niskim kosztem. Gordon Dryden i Jeannette Vos to dwójka amerykańskich ekspertów, którzy wydali książkę „Rewolucja w uczeniu”, wskazują oni czytelnikom ścieżkę efektywnego i przyjemnego sposobu na przyswajanie wiedzy. W swoich badaniach często odnoszą się do Colina Rose, na którego filozofii bazujemy od początku istnienia naszej szkoły. Jego fundamentalnym twierdzeniem jest, że „nasza samoocena jest prawdopodobnie najważniejszym czynnikiem decydującym o tym, czy dobrze się uczymy – a prawdę mówiąc, czy jesteśmy dobrzy w czymkolwiek”. Z tego wynika, że podstawą efektywnego działania jest nasze nastawienie do zadania, jakie sobie wytyczamy i chęci jego zrealizowania. W takim razie jak wytrwać w dążeniu do ukończenia założonej misji? Tutaj odwołam się do słów Briana Tracy, który za klucz uważa powtarzanie sobie słów „Never give up” (nigdy się nie poddawaj).  Nasz mózg chłonie te słowa jak pozytywne pożywienie i w każdej trudnej sytuacji przypomina nam o tym.

System oparty na wysokiej samocenie i naukę przez zabawę stosowała już 100 lat temu Maria Montessorii. W swoich domach dziecięcych, udowodniła siłę tego założenia przygotowując dzieci z włoskich rodzin klasy niższej do egzaminów szkolnych, które w ostateczności osiągnęły wyniki lepsze niż inne dzieci. Systemowi  autorzy poświęcili sporo miejsca w książce, mi osobiście nasuwa on skojarzenia z systemem nauki języków obcych metodą Colina Rose, który podobnie jak Maria Montessori zwraca uwagę, na to że każdy z nas jest inny i każdy z nas uczy się szybciej poprzez zabawę. Colin w oparciu o rodzaj inteligencji opracował metodę dostosowaną do indywidualnych predyspozycji osoby uczącej się zawierając w tym aktywizację wszystkich zmysłów. Dzięki temu nauka jest szybsza, ciekawsza i przyjemniejsza.

Colin Rose

Nasze szybkie i efektywne kursy angielskiego i hiszpańskiego opieramy właśnie na tych naukowych opracowaniach, dzięki czemu uczestnicy kursów osiągają sukces w mgnieniu oka. Ponadto otrzymują oni także w pigułce wskazówki  opisane w książce, które dotyczą nawet diety nadającej tempa naszemu mózgowi wraz z rozpoczęciem każdego dnia. Jeśli już od śniadania zaczynasz myśleć o nauce języków zapraszamy do naszej szkoły w Bydgoszczy na najbardziej efektywny kurs!

 

Język hiszpański zwany również kastylijskim należy do rodziny romańskiej języków indoeuropejskich i jest drugim najpowszechniej używanym językiem na Ziemi. Z badań przeprowadzonych w 2006 roku wynika, że jako ojczystym posługuje się nim 500 milionów ludzi na świecie a kolejne 100-150 milionów używa go jako drugiego języka. Warto dodać, że język hiszpański jest trzecim językiem najczęściej używanym w mediach i w internecie oraz posiada status języka urzędowego w 20 krajach a w wielu jest faktycznie drugim językiem (np.: Stany Zjednoczone). Osoby, które marzą o karierze tłumacza lub w biznesie zainteresuje zapewne fakt, że hiszpański jest również oficjalnym językiem licznych organizacji międzynarodowych takich jak: UE, ONZ, UNICEF, NAFTA, OPA, FIFA, UEFA, Interpol, Europol. Światowa Organizacja Handlu czy Unia Afrykańska.
Nauka języka hiszpańskiego jest łatwa i przyjemna, szczególnie w swojej początkowej fazie, ponieważ posiada on stosunkowo prostą wymowę w porównaniu z językami germańskimi czy językiem francuskim. Pozwala to na osiągnięcie w krótkim czasie zadowalających efektów. Dodatkową motywacją do nauki języka hiszpańskiego będzie zapewne możliwość wkroczenia w krąg kulturowy często dla nas nieznany i tajemniczy, ale na pewno ciekawy, pociągający i fascynujący.

Nie zwlekaj i dołącz do rzeszy ludzi mówiących po hiszpańsku.

¡Bienvenidos amigos al mundo hispano!

Będąc mieszkańcami, jakże pięknego i multikulturowego kontynentu jakim jest Europa mamy wokół wiele możliwości rozwoju i podróży pośród globalnej, unijnej wioski. Komisja Europejska regularnie pochyla się nad aspektami życia Europejczyków, a  że życie w tak barwnym otoczeniu wymaga umiejętności komunikacji to wiadomo. Według raportu o znajomości języków obcych, w całej Unii Europejskiej używa się 23 oficjalnie zdefiniowanych języków i 60 języków charakterystycznych dla poszczególnych regionów i mniejszości. Pomimo, że polityka zajmująca się edukacją językową leży w indywidualnej gestii każdego z państw członkowskich, to UE jest zaangażowana w promocję nauki języków, aby dać nam szansę na kulturalną i społeczną integrację. W obszernych badaniach udowodniono, że osoby znające język obcy ponoszą ekonomiczne i edukacyjne standardy swojego życia, dzięki możliwością stwarzanym przez zintegrowaną Europę. Zatem wszystkim, którzy w Nowy Rok postanowili zmienić swoje życie na lepsze polecamy rozpocząć naukę języka TERAZ!

Najistotniejszym w naszym odczuciu jest rozdział raportu odnoszący się do wyników badań nad efektywnymi sposobami nauki. Najpowszechniejszym z nich jest nauka w szkole – 68% Europejczyków w ten sposób nauczyło się języka (a jednak nudny model wojskowego zakuwania funkcjonuje nie tylko w Polsce). Jedna szósta (16%) badanych wskazała, że dodatkowo uczyli się języka poprzez nieformalne rozmowy z osobami, dla których dany język był ojczystym, 15% natomiast korzystało z lekcji grupowych poza szkołą, kolejne 15% przyswoiło sobie język obcy poprzez częste lub długie podróże do innych krajów (na pewno sprzyjają temu wizyty w brytyjskich pubach lub relaks na hiszpańskich plażach). Około jedna ósma -12%- Europejczyków deklaruje, że nauczyli się języka samodzielnie czytając książki, słuchając radia, bądź oglądając telewizję. Sama do dziś chętnie oglądam perypetie nowojorskich przyjaciół, mimo podeszłego wieku tego serialu- polecam.  9% respondentów uczyła się języka za pomocą konwersacji indywidualnych z nauczycielem, będącym native speakerem.

Według badań Europejczycy mają pozytywne podejście do znajomości języków obcych. Zdecydowana większość z nich uważa znajomość innego języka poza ojczystym jest bardzo przydatne i prawie wszyscy (98%) uważa, że opanowanie obcego języka przez ich dzieci wpłynie korzystnie na ich przyszłość. Dwie trzecie badanych Europejczyków wskazała język angielski jako najbardziej użyteczny dla nich.

Jakie korzyści według Europejczyków płyną z umiejętności posługiwania się drugim językiem?

Większość z nich za istotne uważa możliwość pracy i nauki w międzynarodowym środowisku (nic dziwnego – wielkie korpo wyrastają w Polsce jak grzyby po deszczu) oraz porozumienia się z mieszkańcami innych krajów podczas wizyt za granicą. Znajomość języka obcego pozwala im na osiągnięcie lepiej płatnej pracy oraz awansu.

Jakie bariery napotykamy?

W nauce języków zazwyczaj przeszkadza: brak motywacji, wymówka braku czasu, zbyt niska wiara we własne siły itp. Brzmi znajomo? Właśnie dlatego Collin Rose opracował inną metodę nauki. Zainwestuj w siebie. Gdy dziś rozpoczniesz szybki kurs języka angielskiego w Bydgoszczy to szybciej zaczniesz mówić w obcym języku. Zapraszamy serdecznie do Akademii Innowacyjnej Edukacji!

Nasz blog rozpoczyna nowy cykl #CiekawiŚwiata. W każdej części będą zamieszczane trzy różne ciekawostki ze świata dotyczące konkretnej kategorii. Dzisiaj będą to dziwne przepisy prawne. Zapraszam do lektury 🙂

#1 Dziwne przepisy prawne

  • USA – W Stanach Zjednoczonych zakazane są Jajka Kinder Niespodzianki. Dotyczy to nie tylko sprzedaży, ale także przewożenia tych słodyczy na teren USA. Każda próba przemycenia Kinder Niespodzianki przez turystę skutkuje grzywną w wysokości aż 1200 dolarów za każdą sztukę jajka. Zakaz jest spowodowany małą zabawką w środku jajka, którą dziecko może się zakrztusić. Jednak śmiertelnych wypadków z udziałem małych zabawek odnotowano w historii sławnych Kinder Niespodzianek AŻ trzy. 

Zdumiewające? Zobaczmy dalej:

  • Singapur – Według singapurskiego prawa zakazane jest żucie gumy. Jedynym ustępstwem od tego prawa jest recepta od lekarza. Recepta na gumę do żucia – brzmi absurdalnie, prawda?

A na koniec…

  • RPA – W Republice Południowej Afryki młode osoby mające ubrane na sobie stroje kąpielowe nie mogą siedzieć bliżej niż w odległości 30 centymetrów. Wyobraź sobie teraz, że idziesz na plażę ze swoją drugą połową i masz ochotę się do niej/niego przytulić, ale nie możesz, bo dostaniesz mandat. Komentarz chyba w tej sytuacji będzie zbędny.

Dodatkowa ciekawostka – Wiedzieliście, że RPA ma największą ilość języków urzędowych na świecie? Jest to m.in. język angielski, swazi, tswana, tsonga, venda, xhosa czy zulu. Jednak dominującym językiem w polityce, nauce i w handlu wciąż pozostaje angielski.

 

W moich podbojach zagranicznych uczelni pomógł mi efektywny kurs angielskiego, który odbyłam w Bydgoszczy w najlepszej szkole językowej.

„This is probably the biggest campus in The United States” – te słowa najbardziej zapamiętałam z mojej pierwszej rozmowy z native speakerem po wylądowaniu w Ameryce. Dokładnie rok temu poleciałam zrealizować największą, jak dotąd przygodę mojego życia, czyli staż naukowy na Uniwersytecie Stanowym w Wisconsin. Jeśli to jeden z największych campusów w Ameryce, to zapewne także na świecie, ponieważ jak wiadomo w Ameryce wszystko jest największe. Po przyjeździe do Madison profesor, który był przez kolejnych 7 miesięcy moim opiekunem, obwiózł mnie po głównej części kampusu, który przypominał średniej wielkości miasto, gdzie znajdowało się wiele supermarketów, pubów, domów studenckich, obiektów sportowych, a nawet szpital uniwersytecki. Rodem jak z filmu „Legalna blondynka”. W kolejnych dniach poznawanie kampusu ułatwił mi darmowy autobus poruszający się w jego obrębie za darmo, ale to jedyny plus komunikacji miejskiej w USA (Amerykanie w przeciwieństwie do Europejczyków nie potrafią żyć bez samochodów, więc pociągi i autobusy to zupełna abstrakcja, drive’y obowiązują tu nie tylko do McDonald’s ale m.in. też do bankomatów).

Uczelnia w Madison urzeka nie tylko swoją wielkością, ale także architekturą krajobrazu i możliwościami imprez towarzyskich. Na UW (University of Wisconsin) funkcjonuje ponad 100 społeczności akademickich (od politycznych, poprzez rozrywkowe, po organizacje mniejszości – np. Polish Students’ Association). Lokalizacja miasta między dwoma jeziorami sprzyja aktywności fizycznej. Madison jest oplecione ścieżkami rowerowymi i przepełnione fanatykami sportów wodnych.

Najciekawszym aspektem są maskotki uczelniane. Każda uczelnia ma swoją oryginalną postać. UW ma monopol na Badgers’ów (borsuki). Można tu kupić wszystko, co człowiekowi potrzebne z podobizną tego jednego Wisconsin Badgers’a, od prostych kubków aż po … bieliznę! I bynajmniej nie jest to obciach, 80% osób mijanych na chodniku kampusu nosi Badgers’a przynajmniej na koszulce. Najcieplejszym wspomnieniem będą dla mnie pojawiające się billboardy na początku roku akademickiego z napisami „Welcome Badges” (Witajcie Borsuki), co niewątpliwie, ma wpływ na poczucie przynależności do wspólnoty uczelnianej. I oczywiście borsukowe mecze footballowe, podczas których nawet na autobusach są wyświetlane slogany „Go Badgers”.

Z mojej amerykańskiej przygody pozostanie mi nie tylko nawyk jedzenia „lunch’u” w południe i sympatia do borsuków, ale także niezwykłe wspomnienia ogromnych, nowoczesnych miast i miejsc, które wcześniej znałam z filmów!

Każdy może spełnić swoje marzenia o zagranicznych wyprawach. Jeśli napotykasz trudności językowe, pomoże Ci szybki kurs języka angielskiego w Bydgoszczy.

 


 

Akademia Innowacyjnej Edukacji w maju br. rozpoczęła cykl spotkań „Rozwojowe rozmowy”. 16 maja br. odbyło się pierwsze spotkanie z Krzysztofem Litwińskim – prezesem Instytutu Colina Rose w Warszawie i współzałożycielem firmy Brian Tracy International Polska. Spotkanie było doskonałą okazją do poznania Krzysztofa, byłego tłumacz m.in  Prezydenta USA G. W. Bushabrytyjskiej Premier M. Thatcher oraz koronowanych głów świata. Człowiek spełniony na płaszczyźnie zawodowej jak i osobistej. Jak sam mówi, jego największą pasją jest kontakt z drugim człowiekiem, co realizuje m.in. poprzez prowadzenie autorskich warsztatów z zakresu rozwoju osobistego. Jest coachem, doskonałym mówcą i pasjonuje się bieganiem. Od wielu lat Krzysztof realizuje działania z zakresu edukacji językowej osób dorosłych, a od kilku lat tworzy z sukcesem ogólnopolską sieć szkół. Jego osobowość i przyjazne nastawienie jest często inspiracją dla innych do efektywniejszego działania i podejmowania odważnych wyzwań.

 „To co wciąż robimy, stanowi o nas; doskonałość nie bierze się z jednokrotnego czynu, lecz z przyzwyczajenia"  Arystoteles

Więcej informacji na stronie Krzysztofa Litwińskiego.

 

Akademia Innowacyjnej Edukacji